6 miejsc na studencką szamę w Lublinie

Gdzie w Lublinie zjeść smacznie i nie wydać worka kasy na lunch? Wśród naszych propozycji znajdują się zarówno bary mleczne, jadłodajnie, jak i mniejsze restauracje, które oferują domową kuchnię i niskie ceny.

 

Oto nasz subiektywny przewodnik po 6 lubelskich lokalach, w których za dosłownie kilka (maksymalnie kilkanaście) złotych zjecie sycący obiad!

1. Legendarna „Bazylia”
Życie lubelskiego studenta bez Bazylii straciłoby swój urok. W lokalu bywa naprawdę tłoczno – czasem brakuje miejsc i swoje trzeba odstać. Często też, dość długo czeka się na wydanie dania. Jednak obiad w Bazylii wart jest cierpliwego zniesienia wszystkich niedogodności.
Najlepszą wizytówką lokalu są recenzje na fejsie:
„Spaghetti niszczy system. Tak carbonara, jak bolognese.”
„Zawsze jak przechodzę obok i czuję ten zapach to nie mogę wytrzymać i muszę coś zjeść! Lasagne najpyszniejsza na świecie.”
W Bazylii możesz zjeść obiad z profesorami z UMCS, gdyż bar jest chętnie odwiedzany również przez kadrę naukową z Uniwersytetu.

Bazylia
Plac Marii Curie-Skłodowskiej 4A (teren UMCS)
fb.com/BazyliaLublin/


2. Kuchnia azjatycka w „Chińczyku”
Do niezaprzeczalnych zalet Chińczyka należą jego lokalizacja (teren miasteczka akademickiego), niewygórowane ceny i… dowóz na terenie całego Lublina do czwartej nad ranem! Znajdziecie tu klasyki takie jak: kurczak słodko-kwaśny, sajgonki w wersji z frytkami i surówką tylko
za 10 zł, czy wieprzowina po seczuańsku. Pomimo, że na fejsie przeczytacie sporo opinii osób niezadowolonych z opóźnień w dowozie, naszym zdaniem, „na chińczyka” się po prostu chodzi a nie czeka, aż chińczyk przyjdzie do Ciebie 🙂

Bar Chińczyk
Langiewicza 10
fb.com/chinczyk.lublin/


3. Kebsy z „Habiby”
Kebab Habiby to jedna z ulubionych miejscówek studentów lubelskiej polibudy. Gdyby Magda Gessler odwiedziła Habiby przy Politechnice, to pewnie złapałaby się za głowę, bo w karcie i pizza i kebab. Z drugiej strony – z pewnych źródeł wiemy, że znana restauratorka… kocha lubelskie kebsy. Szukaj w necie: „Magda Gessler: Kebaby uwielbiam jeść w Lublinie”. W Habiby najedzą się mięsożercy i wegetarianie –
bar serwuje naprawdę przyzwoite falafele!

Kebab Habiby
Nadbystrzycka 12


4. Bar mleczny „Kaprys”
Kaprys pewnie nie wszystkim lubelskim studentom jest po drodze. Jednak naszym zdaniem, wśród miejskich barów mlecznych zasługuje
na specjalne wyróżnienie. Niech nie odstrasza Was wystrój z minionej epoki, bo Panie gotujące na kuchni wkładają w przygotowanie potraw całe swoje serca! No i te ceny! Rosół z makaronem za czwórkę, pierogi ruskie lub mielony za szóstkę no i schabowy za dziewięć zeta.
Klasyki polskiej kuchni, pyszne jak u mamy 🙂

Bar mleczny Kaprys
Lwowska 6
fb.com/Barmlecznykaprys
Dzienne menu znajdziecie tu: https://barkaprys.pasaz24.pl/menu


5. Wege uczta w „Wegetarianin”
Tę knajpkę najlepiej opisuje jedna z opinii na fejsie:
„Kwintesencja tego, czego szukam, jeśli chcę odwiedzić tego typu miejsca. Smacznie, prosto, tanio i do syta – na dodatek w klimatycznej, kameralnej atmosferze. Po wizycie w pretensjonalnej eko/vege/fair trade jadłodajni, gdzie i mało i drogo, posiłek u Państwa sprawił,
że odzyskałam wiarę w wege kuchnię.”
Do Wegetarianina możecie zabrać swoich mięsożernych znajomych. Porcje są naprawdę solidne i wszyscy, nawet po ciężkim dniu
na uczelni – najedzą się do pełna!

Bar Wegetarianin
Narutowicza 13
fb.com/wegetarianinlublin/


6. Kreatywny street-food w „Munchies”
Załoga Munchies (jeszcze od czasu „Wynurzenia” nad Wisłą w Warszawie) wciąż trzyma poziom i niezmiennie kreuje jakościowy street food. Wszak chłopaki z Munchies mają za sobą ciekawe doświadczenia gastronomiczne m.in. w nagrodzonym gwiazdką Michellina warszawskim Atelier Amaro. Przyznajemy, że lokal ciężko nazwać „typowo studenckim” ze względu na nieco wyższe ceny, niż w przypadku naszych pozostałych rekomendacji. Jednak Munchies jest naprawdę grzechu warte! Lubelscy smakosze po prostu kochają munchiesowe podejście do ulicznego jedzenia. Wizyta w lokalu dostarcza przeżyć, które da się opisać tylko jako „niebo w gębie”. Warto dodać, że w czasie naszej wizyty w Munchies, z głośników leciała naprawdę dobra muzyka. Jeśli uda się Wam tam zajrzeć, koniecznie spróbujcie Pulled Pork Poutine!

Munchies Lublin
Kołłątaja 5
fb.com/munchieslublin/


A Wy co polecacie w Lublinie? Napiszcie do nas na fejsie!